Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 046 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
.

Zdjęcia w galeriach.


PKN Orlen: Sprzedać Litwę Rosjanom i wejść na Ukrainę

niedziela, 24 maja 2009 11:52


Źródło: http://www02.abb.com/Szum prasowy wokół strategicznej dla regionu rafinerii Mażeiku Nafta nie jest bezpodstawny - jej właściciel, PKN Orlen, najprawdopodobniej szykuje się do sprzedaży Możejek rosyjskiemu Łokoilowi. Na Litwie panuje przerażenie. Jednocześnie polski koncern nosi się z zamiarem wejścia na rynek ukraiński.


Tuż za gazetami w Polsce, litewski tygodnik „Veidas" ze strachem opisuje planowane przejęcie Możejek. Obecnie rafineria ratuje litewską gospodarkę - jest nie tylko największym płatnikiem podatkowym, ale również, gdy produkcja przemysłowa w tym kraju spadła o 12-13%, Mażeiku Nafta co miesiąc od jesieni wykazuje 10% wzrost. Co więcej, obawy dotyczące dokonania przetargu wzmaga fakt, iż PKN Orlen ukończył zeszły rok stratą blisko 630 mln PLN, podczas gdy Łukoil, jego rosyjska konkurencja, w tym samym czasie zarobił 2 miliardy dolarów.



Rzecznik PKN Orlen Dawid Piekarz zapewnia, że żadne rozmowy na temat odsprzedaży udziałów w rafinerii Możejki nie są prowadzone. Następnie dodaje: „Zgodnie z ogłoszoną strategią czas spowolnienia gospodarczego chcemy poświęcić na poprawę efektywności koncernu, również na pozyskanych ostatnio rynkach". W wyniku tego obligacje emitowane regularnie przez PKN Orlen S.A. są kupowane przez spółki zależne (Orlen Deutschland, Zakłady Azotowe Anwil S.A., Orlen Księgowość Sp. z o.o., Inowrocławskie Kopalnie Soli „Solino" S.A. itp.). A wszystko po to, by utrzymać płynność finansową całej grupy. Jednak, Źródło: http://static.goldenline.pl/user_photo/gdy i te kroki nie wystarczą, sprzedaż Możejek może okazać się niezbędna.



Jak podkreśla prasa, wiceprezes koncernu Transnieft Michaił Arustamow podczas spotkania z prezesem PKN Orlen Jackiem Krawcem miał zaproponować wejście kapitałowe Rosjan do Możejek. Odnośnie całej sprawy, podobnie jak Polacy, również i Rosjanie nabierają wody w usta. Rzecznik prasowy Transnieftu Igor Diomin stwierdził: „nie ma żadnych oficjalnych informacji w tej sprawie. (...) Słowem: ani nie dementuję, ani nie potwierdzam". Podobnej treści oświadczenie wydał rzecznik Łukoil Dimitrij Dołgow.



Strategiczne znaczenie Możeiku Nafta jest niekwestionowane. Litewski „Veidas" podaje, że „utrzymuje on przy życiu objętą kryzysem ekonomikę kraju". - Obecnie rafineria w Możejkach przeszła największy  w swej historii remont, pracuje pełnymi mocami, prowadzone są prace modernizacyjne (np. budowa hydrokrakingu) a planowane są już kolejne (budowa rurociągu produktowego do terminala morskiego) - mówi Dawid Piekarz. - Oczywiście, rafinerii tej nie omijają problemy które są udziałem całego sektora naftowego na świecie: skoki cen ropy naftowej, marże rafineryjne itp., niemniej mają one charakter makroekonomiczny, zewnętrzny - dodaje rzecznik PKN Orlen.



Premier Litwy, próbując uspokoić sytuację, stwierdził, że Rosjanie, co prawda, interesują się Możejkami od dawna, ale PKN Orlen ma również swoje, dalekosiężne plany. W dodatku bliska zakończeniu sprzedaż 10% akcji polskiemu Orlenowi powiększy jego udział w rafinerii do 94%. Litwini dopatrują się nieszczęścia w nowym polskim rządzie. Zakupienie za czasów rządów braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich Możejek było decyzją silnie emocjonalną. Obecnie, według „Veidas", „wysokie stanowiska w Warszawie zajęła młodzież, która podejmując decyzje, kieruje się wymiarem finansowym, a nie emocjami". Winą za obecny stan tygodnik obarcza rząd w Wilnie, który od lat nie potrafi rozstrzygnąć delikatnej kwestii pisowni polskich nazwisk. Ponadto, Litwa denerwuje swoich partnerów usunięciem polskich nazw ulic, co odbierane jest jako wyraźny antypolonizm. Tego typu działania zawsze przekładają się na zachowania spółek należących do Skarbu Państwa.



Jak się podkreśla, litewska rafineria trafiła w ręce Orlenu, „by rynku naftowego Polski nie przejął Łukoil czy jakiś inny rosyjski koncern". Dziś jednak sytuacja się zmieniła i jak zapewnia Dawid Piekarz: „Na polskim rynku działają także inni giganci -  Shell, BP czy Statoil. Z kolejnym rywalem -  Łukoil - będziemy rywalizować tak jak ze wszystkim innymi podmiotami. A więc ceną, jakością obsługi i gamą usług dodatkowych". Odnośnie najbliższych celów PKN Orlen, rzecznik stwierdza: „przede wszystkim jest to poprawa efektywności, skoncentrowanie się na segmencie rafineryjnym i petrochemicznym  przy dezinwestycji z aktywów chemii czy telekomunikacji". Po chwili dodaje: „poza tym chcemy zbudować pozycję koncernu w obszarach, w których do tej pory nie był obecny - wydobycie czy energetyka".



Opcji na wzmocnienie pozycji PKN Orlen jest kilka. Pierwsza z nich to rozpatrywana od kilku lat fuzja z innym paliowym gigantem, Lotos. - Decyzja o ewentualnej fuzji jest decyzją właścicieli obu spółek, nie samych firm... Obecnie największy akcjonariusz w tych dwóch firmach, Skarb Państwa, deklaruje, że fuzji na razie nie będzie - odpowiada Dawid Piekarz.



Druga opcja to plan ekspansji na Wschód, a więc podniesienie rzuconej przez Łukoil rękawicy. Jak wyjawia w wywiadzie rzecznik PKN Orlen „będziemy wyszukiwać takie rynki i projekty które będą dawały, także w czasie kryzysu, najwyższy zwrot z kapitału. Co się zaś tyczy sieci detalicznej, potencjalnie interesująca jest Ukraina". Czy jednak potężny wydatek na zakup nowych stacji w trakcie kryzysu i walka z rosyjskim Łukoilem byłyby rozsądne? Czy siła Orlenu jest na tyle duża, by wychodzić otwarcie, w dodatku podczas osłabienia firmy, na pole walki o nowy rynek? Najlepiej obecną sytuację ilustruje znane przysłowie „Polak to ma po naturze bić się w polu, a nie w murze".

 

Paweł Rogaliński


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Komisja Europejska: Zatrudnienie, Sprawy Społeczne i Równość Szans

poniedziałek, 18 maja 2009 14:41


W dniach 14-16 maja odbyły się konferencja i warsztaty organizowane przez Komisję Europejską: Dyrektoriat Generalny ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równych Szans. Do Brukseli zaproszono (prócz prezydencji czeskiej) przedstawicieli osób wykluczonych społecznie, delegacje organizacji charytatywnych oraz po jednym przedstawicielu mediów z każdego kraju. Ja, będąc dziennikarzem polonijnym, zostałem zaproszony jako reprezentant Wielkiej Brytanii. Wrażeniami ze spotkania podzielę się nieco później, teraz zaś przedstawiam program wyjazdu oraz jego główne cele (i oczywiście zdjęcia).

 Parlament Europejski, Bruksela, Paweł Rogaliński, www.rogalinski.bloog.pl, rogalinski.bloog.pl, dziennikarz polonijny

















UE słucha ludzi w potrzebie: udzielić im głosu


Delegacje reprezentujące osoby doświadczające ubóstwa oraz specjalistów od tej kwestii zbiorą się w Brukseli w dniach 14-16 maja na dorocznym Europejskim Spotkaniu ds. Ludzi Doświadczających Biedy. Tegoroczna, ósma już edycja tego wydarzenia nosi nazwę „Gdzie mieszkamy. Czego potrzebujemy." i jest współorganizowana przez Komisję Europejską, czeską prezydencję UE oraz Europejską Sieć Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN). Komisja i państwa członkowskie przygotowują działania na rok 2010, ogłoszony Europejskim Rokiem Walki z Biedą i Wykluczeniem Społecznym, w związku z czym powyższe spotkanie okaże się dla liderów europejskich nieocenionym źródłem. Spotkanie obejmie wyczerpujące dyskusje na temat rzeczywistości codziennego życia w zakresie dostępu do odpowiedniego i przystępnego cenowo budownictwa mieszkaniowego, integracji finansowej oraz dostępności właściwych podstawowych usług na dobrym poziomie jakościowym.

 

Celem tego dorocznego spotkania jest zapewnienie osobom doświadczającym ubóstwa i/lub wykluczenia społecznego szansy na wyrażenie swoich niepokojów i aspiracji oraz nawiązanie bezpośredniego dialogu z przedstawicielami rządów krajowych, instytucji unijnych, organizacji pozarządowych i grup interesów. Unikatowa formuła spotkania została pomyślana w ten sposób, aby rozszerzyć komunikację dwustronną i otworzyć się na nowe formy dialogu. Delegacje będą reprezentować wszystkie 27 państw członkowskich, a wśród decydentów znajdą się osoby skoncentrowane na walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym na szczeblach krajowych i unijnym oraz dziennikarze. Planuje się także zapoznanie się z autentycznymi świadectwami ludzi doświadczających ubóstwa, aby zapewnić decydentom wyjątkową sposobność lepszego oszacowania warunków bieżących i różnic na szczeblach krajowych.

 Komisja Europejska, Dyrektoriat Generalny ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równych Szans, Paweł Rogaliński, dziennikarz polonijny, sesja plenarna, rogalinski.bloog.pl, www.rogalinski.bloog.pl

Otwarty dialog, poszukiwanie rozwiązań

Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie to spełni również funkcję forum rodzącego nowe pomysły działań i inicjatyw skupionych na poprawie egzystencji 78 milionów ludzi doświadczających ubóstwa w UE. Statystyki z roku 2007 wskazują, że 8% obywateli (w wieku powyżej 18 lat) zatrudnionych w 27 krajach UE żyje poniżej progu ubóstwa. Dyskusje będą koncentrować się na trzech głównych tematach:

  • Mieszkalnictwo. Ekonomiści badający zjawisko biedy i mierzący próg ubóstwa skupiają się na kosztach zakwaterowania, gdyż zazwyczaj to właśnie mieszkalnictwo pochłania najwięcej zasobów w porównaniu do innych wydatków. Z drugiej strony zapewnienie dostępu do dobrze utrzymanych lokali mieszkalnych leżących w granicach możliwości finansowych wymaga podjęcia wspólnego wysiłku przez wszystkie zainteresowane strony. Obecnie obowiązuje zbiór aktów prawnych i strategii związanych z mieszkalnictwem i zakwaterowaniem; wprowadzono także środki zapobiegające korupcji przy wyznaczaniu wsparcia mieszkaniowego i finansowego. Konieczne jest jednak podjęcie większych wysiłków zmierzających do zredukowania ilości przymusowych eksmisji oraz zapewnienia lepszego dostępu do przystępnych cenowo socjalnych lokali mieszkalnych na terenie całej UE, szczególnie dla osób niepełnosprawnych i młodych rodzin.

 Przemowa - Paweł Rogaliński, Komisja Europejska, Dyrektoriat Generalny ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równych Szans, Paweł Rogaliński, dziennikarz polonijny, sesja plenarna, rogalinski.bloog.pl, www.rogalinski.bloog.pl

  • Integracja finansowa. Dostęp do usług finansowych, np. podstawowego kredytu, wiąże się bezpośrednio i głęboko z wykluczeniem społecznym. Ludziom doświadczającym ubóstwa często odmawia się dostępu do usług finansowych; będzie to ważny i pilny temat na zbliżającym się spotkaniu.

 

  • Podstawowe usługi. Europejczycy doświadczający ubóstwa borykają się również z wyzwaniami w zakresie dostępu do podstawowych usług, jak transport publiczny, zaopatrzenie w wodę i energię, usuwanie odpadów, usługi pocztowe, edukacja, opieka zdrowotna i usługi socjalne. Jako że zaspokajają one codzienne potrzeby ludzi, owe podstawowe usługi są niezbędne dla zrównoważonego rozwoju gospodarczego oraz społecznej i regionalnej spójności w Europie. Władze publiczne są odpowiedzialne za zapewnienie dostępu do nich, bez względu na ich opłacalność bądź jej brak na wolnym rynku.

 

Utorować drogę dla roku 2010

Komisja Europejska i państwa członkowskie przygotowują obecnie działania na rok 2010, ogłoszony Europejskim Rokiem Walki z Biedą i Wykluczeniem Społecznym.

Jednym z najważniejszych rezultatów warsztatów przeprowadzonych na spotkaniu będzie przedyskutowanie i wymiana opinii na temat aspiracji delegacji krajowych, jeżeli chodzi o przesłanie Roku oraz wkład w zaprojektowanie strategii europejskiej w zakresie ochrony socjalnej i integracji społecznej na lata następujące po roku 2010. Podczas podsumowania spotkania każda delegacja powiesi na „drzewie" symboliczne przedmioty i/lub przesłania reprezentujące ich konkretne plany dotyczące zwalczania ubóstwa i wykluczenia społecznego.

 Lunch,  Pałac Egmont, Palais d'Egmont, Komisja Europejska, Dyrektoriat Generalny ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równych Szans, Paweł Rogaliński, dziennikarz polonijny, rogalinski.bloog.pl, www.rogalinski.bloog.pl

Bieżący kryzys gospodarczy wymaga wnikliwej koncentracji na kwestii ubóstwa

Wpływ społeczny bieżącego kryzysu gospodarczego jest jednym z głównych elementów, jakie należy wziąć pod uwagę w dyskusjach podczas 8. Dorocznego Spotkania Ludzi Doświadczających Biedy. W latach 2001-2007 średni poziom wzrostu gospodarczego 27 państw członkowskich UE wynosił rocznie 2,1%. Nowe miejsca pracy pomogły zredukować procent gospodarstw domowych bez zatrudnienia do poziomu 9,3% w 2007 r. Jednak najnowsze dane wskazują, że w dalszym ciągu zagrożonych ubóstwem jest 16% Europejczyków. Chociaż najlepszym zabezpieczeniem przed biedą jest dobrej jakości zatrudnienie, ubóstwo doświadczane przez osoby pracujące (na poziomie 8%) dowodzi, że nie wszystkie miejsca pracy mogą dać taką pewność. Dane wskazują jednocześnie, że w kilku państwach członkowskich w wyniku dużego wzrostu poprawił się ogólny poziom życia osób ubogich, natomiast ich względna sytuacja poprawiła się lub pozostała na tym samym poziomie.

Perspektywy gospodarcze uległy drastycznej zmianie. W większości państw członkowskich poziom bezrobocia znacznie wzrósł, a w niektórych krajach prognozy gospodarcze przewidują dalsze zwolnienia. Najbardziej dotkniętymi ofiarami kryzysu będą te gospodarstwa domowe, w których żywicielami rodziny są osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji na rynku pracy i pod względem społecznym. Stąd też pojawia się potrzeba stworzenia sieci bezpieczeństwa socjalnego, które będą na tyle mocne, aby zabezpieczyć ludzi przed porażką, i na tyle skuteczne, aby pomóc im odbić się, włączając ich na powrót do aktywnego udziału w życiu społecznym i na rynku pracy.

 Palais d'Egmont, Pałac Egmont, Paweł Rogaliński i Martin Zarsky, przedstawiciel czeskiego ministerstwa spraw społecznych, Martin Žárský, Komisja Europejska, Bruksela, www.rogalinski.bloog.pl, rogalinski.bloog.pl

Zapowiedź programu wydarzeń

Mówcami na spotkaniu pt. „Gdzie mieszkamy. Czego potrzebujemy." będą m.in. następujące osoby: Vladimír Špidla, unijny Komisarz ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równości Szans; Marian Hošek, Wiceminister ds. Polityki Społecznej, Usług Społecznych i Polityki Rodzinnej, Republika Czeska; Martin Hirsch, Wysoki Komisarz ds. Aktywnej Solidarności i Walki z Ubóstwem, Francja, oraz Ludo Horemans, Prezes EAPN. Jérôme Vignon, Dyrektor ds. Opieki Społecznej i Integracji Społecznej, Komisja Europejska, oraz Jean-Marc Delizee, Sekretarz Stanu ds. Walki z Ubóstwem, Belgia, również wezmą udział w spotkaniu.

 





 ROZKŁAD PRACY DZIENNIKARZY:

Czwartek, 14 maja 2009 r.

 

19.00

Powitanie dziennikarzy prasowych

Piątek, 15 maja 2009 r.

 

09.30

Otwarcie spotkania

10.00 - 16.30

Warsztaty: „Gdzie mieszkamy. Czego potrzebujemy."

16.30 - 18.00

Spotkanie i sesja robocza delegacji krajowych

 

Możliwość przeprowadzenia wywiadów (wymaga potwierdzenia)

20.30

Obiad konferencyjny

Sobota, 16 maja 2009 r.

 

09.30 - 11.45

Raporty z warsztatów z udziałem delegacji

11.45 - 12.15

Sesja plenarna

12.15 - 13.15

Zadanie ustalenia celów przez delegacje

13.15 - 14.45

Lunch





8th European Meeting of People Experiencing Poverty


Brussels will host this regular event of the spring Presidencies on 15 and 16 May 2009.

This year's meeting bears the subtitle WHERE WE LIVE - WHAT WE NEED, and it will focus in particular on topics such as financial inclusion, including the issues of excessive debt, housing and access to basic services. It will be attended by Deputy Minister of Labour and Social Affairs Marián Hošek and Deputy Minister for Human Rights and Minorities Czeslaw Walek on behalf of the Czech Presidency.



People who experience poverty and face the risk of social exclusion can directly meet and debate with those who shape and implement poverty-related policies and measures at both national and European level. National delegations of most EU Members States will have the opportunity to present both their good and bad experiences in the fight against poverty and social exclusion, to suggest solutions and to hang their own ideas for a solution on a symbolic wishing tree. Delegates from among people who experienced or are experiencing poverty are nominated by the national coordinators of the European Anti-Poverty Network (EAPN).

The 8th European Meeting of People Experiencing Poverty is organised by the Czech Presidency in cooperation with the EAPN, the European Commission and the Kingdom of Belgium.

The meeting is accessible to delegations of journalists.

Thursday, 14 May 2009

Hotel

19h00 - 21h30

Press welcome

Friday, 15 May 2009

Egmont Palace

10h00 - 11h00

Workshops - 1st session

11h00 - 11h30

Press briefing with Mr Vignon

11h30 - 12h30

Workshops - 2nd session

12h30 - 14h00

Lunch

14h00 - 16h00

Workshops - 3d session

16h30 - 18h00

Workshops: National Delegations

20h30 - 23h30

Conference dinner

Saturday, 16 May 2009

Egmont Palace

09h30 - 11h45

Delegation Workshop Reports

11h45 - 12h15

Plenary Session with Commissioner Spidla

12h15 - 13h15

2010 Wish Tree - Delegation hanging of symbolic objects

13h15 - 13h45

Press briefing with Commissioner Spidla

13h15 - 14h45

Lunch



________________________________
*Materiały udostępnione przez Komisję Europejską: Dyrektoriat Generalny ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Równych Szans


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (6) | dodaj komentarz

9 maja - Polacy Europejscy?

sobota, 09 maja 2009 18:36


Źródło: http://www.arklow.pl/upload/news/9 maja to Dzień Europy. Polska jest członkiem Unii ponad 5 lat i nie trudno zauważyć, że nasi rodacy coraz częściej czują się pełnoprawnymi Europejczykami. Zjawisko to widać szczególnie często wśród emigrantów, którzy zasmakowali przywilejów obywatelstwa Starego Kontynentu.

 

Polscy Szkoci czy Europejczycy?


Maria, 35-letnia barmanka ze Szkocji, poza granicami Polski żyje już od czterech lat. Jest matką 7-letniego Damiana i 9-letniej Gosi. Mimo coraz poważniejszego kryzysu gospodarczego, nie zamierza wracać w rodzinne strony. Jak sama mówi:

- Do Iverness wyjechaliśmy z myślą o pobycie tymczasowym. Jednak w miarę upływu czasu postanowiliśmy pozostać tu na stałe. Znajomych i rodzinę odwiedzamy co święta, dzieci uczęszczają na prywatne lekcje polskiego. Na razie nie zamierzamy wracać i nie boimy się żadnego kryzysu finansowego.


Rodzina emigrantów bardzo pieczołowicie dba o rodzime zwyczaje. Jednocześnie, w ciągu ostatnich kilku lat miała możliwość doświadczyć tamtejszego życia:


- Tutaj czuję się jak obywatel Europy. Dla mnie to coś zupełnie nowego. W pracy bardzo często spotykam osoby różnych narodowości i cieszę się, że mogę spełniać w tej grupie rolę przedstawiciela Polski. Daje mi to olbrzymią satysfakcję - dodała pani Maria.

 

Cudze chwalicie, swego nie znacie...


Nie wszyscy prezentują podobną postawę i nie brak osób, którym nie zależy na zachowaniu polskości. Uważają kulturę Zachodu za lepszą i są gotowe zapomnieć o swoim pochodzeniu i języku. 23-letni Wojtek, pracujący od dwóch lat jako pielęgniarz w Orsett Hospital, postanowił w ogóle nie używać języka polskiego. Tłumaczy to następująco:


- Znajomi z Polski nie potrafili uszanować mojej prośby, by w obecności narzeczonej Brytyjki mówić po angielsku. Może i nie władają tym językiem najlepiej, ale chociaż mogli się postarać. Wtedy też postanowiłem zerwać z polskim raz na zawsze. Nawet nie zamierzam wracać do kraju, bo nie czuję się z nim w żaden sposób związany. A skoro tu żyję, to chyba oczywiste, ze chcę mówić jak tutejsi ludzie i przejąć ich tradycję. Teraz jestem Europejczykiem, nie Polakiem.


Decyzja Wojtka nie powinna budzić dużego zdziwienia. Tak samo zachował się znany piłkarz, Miroslav Kloze, który odmówił udzielania wywiadów po polsku i otwarcie zadeklarował swoje przywiązanie do Niemiec. Na całe szczęście tego typu przypadki należą do zdominowanej mniejszości i wymienia się je bardziej jako wyjątek od reguły, niż realny odsetek społeczeństwa.

 

Dziecko Europy czy Świata?


Barbara Epler-Matuchniak to 72-letnia córka porucznika II Rzeczpospolitej, urodzona na Kresach Wschodnich w miejscowości Busk. Przeżyła ciężkie czasy II Wojny Światowej i w 1948 roku wyemigrowała do Wielkiej Brytanii. Zbrodnie naszych sąsiadów dosięgły także i jej rodzinę.


- W 1998 roku w Warszawie, podczas pobytu w Archiwum Wojskowym ofiarowano mi książkę „Śladem Zbrodni Katyńskiej", gdzie na stronie 427 pod pozycja 72/3359 figuruje Epler Adam Franciszek aresztowany 10.04.1940 roku i więziony w Brygidkach. Z innych dokumentów wynika, że (...) Adam Epler został rozstrzelany a ciało jego spoczęło w Bykowni, odległej 22 km od Kijowa

- wspomina pani Barbara.


Mimo bolesnych doświadczeń wielu lat, kobieta nie przestała poczuwać się do bycia Polką. Nie stała się, jak niektórzy: Brytyjką, Niemką czy Rosjanką. I to tylko dlatego, że inny tryb życia był łatwiejszy. Jak mówi:


- Teraz cieszę się wnukami z międzynarodowych małżeństw moich dzieci. Mam zięcia Anglika, jedną synową z Chile, drugą z Tajlandii a najmłodszy syn ożenił się z Hinduską. Cieszę się ich szczęściem, odwiedzam moje międzynarodowe wnuki i wnuczki, jeżdżę po świecie i patrząc się na bogactwo różnych Źródło: http://www.lodz2016.pl/__images/muzeum_sztuki/historia_lodzi/kultur podziwiam je. Miałam okazję dojrzeć psychicznie i moralnie i czuję się człowiekiem kuli ziemskiej z lojalnością do Wielkiej Brytanii, bo tu spędziłam 57 lat, tu mnie wyedukowano i pozwolono być Polką w życiu osobistym. Tu przeżyłam 37 lat pięknego małżeństwa..., ale mimo wszystko moje korzenie na zawsze pozostaną w Polsce.


Dzięki temu Barbara stała Polakiem-Europejczykiem. Nawet więcej - stała się prawdziwym człowiekiem naszej planety.

 

Polak - sierota świata?


Powyższe słowa Henryka Sienkiewicza już dawno straciły na ważności. Dziś, w obliczu współtworzenia zjednoczonej Europy, Polacy otrzymali od twórców Unii niezwykły dar. Dzięki niemu granice straciły na ważności. Polonia nareszcie ma szansę połączyć się z rodakami mieszkającymi w ojczyźnie. Rozdzielone siłą okupantów rodziny znów mogą razem obchodzić święta i podróżować po krajach Wspólnot bez najmniejszych przeszkód.


Unia Europejska, stworzona z myślą o wzajemnej pomocy, tolerancji i przyjaźni narodów, zdała egzamin. Udało się osiągnąć wspólny cel, wyznaczony tuż po morderczej II Wojnie Światowej. Możemy być wdzięczni ojcom Europy, bo to dzięki nim zyskaliśmy możliwość życia na kontynencie, który jest przykładem dla całego świata. To dzięki nim mówimy dziś bez zawahania: Jestem Polakiem, więc jestem Europejczykiem.

 

Paweł Rogaliński


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Rosyjska słabość polską szansą?

środa, 06 maja 2009 0:08


Jak powiedział Bismarck
, „Rosja nigdy nie jest tak silna, ani tak słaba jak się wydaje". Jaka więc jest w obliczu kryzysu? Czy zubożała i wewnętrznie chora tworzy szansę dla naszych eksporterów, czy też przeszkodę w formie zaostrzonego, wschodniego protekcjonizmu? Na te i wiele innych pytań odpowie dr Jacek Saryusz-Wolski, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego i członek delegacji PE na Federację Rosyjską.

  Jacek Saryusz-Wolski, Paweł Rogaliński, Rynki Zagraniczne, rogalinski.bloog.pl, Rosyjska słabość polską szansą

Jak ocenia Pan nasze obecne stosunki polityczne i gospodarcze z Rosją?

 

Z pewnością relacje te mogłyby być dużo lepsze, gdyby nie częste napięcia polityczne, mające swoje źródła w przeszłości. Aktualnie rząd pracuje nad znormalizowaniem i ociepleniem wzajemnych kontaktów, jednak na drodze ku temu stoi kilka kwestii spornych.

 

Jak choćby?

 

Najbardziej problematyczną kwestią jest sprawa dostaw energii i przebiegu rurociągów. Polska proponuje, aby rozbudować gazociąg Jamał-Europa, natomiast Rosja jest zwolennikiem Nord Stream'u, biegnącego po dnie Bałtyku. Niedawno byliśmy świadkami deficytu gazu, który był dość dotkliwy dla gospodarek europejskich. Tuż po zakończeniu kryzysu błękitnego paliwa, sprawa wydaje się być bliska rozwiązaniu. Niemniej jednak wszystko wymaga porozumień międzyrządowych, a to właśnie na tym szczeblu dochodzi do największych napięć.

 

Ale mimo wstępnego zażegania sporów, dla Rosji sprawdziło się powiedzenie „kto mieczem wojuje, od miecza ginie".

 

W tym przypadku tak, gdyż Federacja nie była przygotowana na nagły spadek cen paliw. Ponieważ budżet Rosji w dużej mierze zależy od sprzedaży ropy i gazu ziemnego, kraj ten zaczął wykorzystywać swoje rezerwy budżetowe, które, choć początkowo duże, stopniały już o blisko 1/3. Dotychczas duże możliwości manewrowe państwa, stały się mocno ograniczone i to pośrednio osłabia jej pozycję międzynarodową.

 

A więc i budowa Gazociągu Północnego może być zagrożona w obecnej, ciężkiej sytuacji finansowej?

Myślę, że tak. Nie jest to przesądzone, ale z pewnością coraz trudniejsze staje się sprostanie kryterium biznesowemu. Coraz ciężej też zdobyć kredyt. Co więcej, stal potrzebna do budowy rurociągu była kupowana w momencie szczytu jej ceny, w związku z czym projekt jest bardzo drogi. Dochodzi też konieczność sprostania kryterium ekonomicznemu, czego domagają się państwa leżące nad Bałtykiem. Nord Stream jest więc nadal opatrzony dużym znakiem zapytania, co z polskiej perspektywy wydaje się informacją optymistyczną.

 

W tej ciężkiej sytuacji finansowej, Rosja powinna być bardziej otwarta na współpracę z Europą, w tym z Polską. Jak jest naprawdę?

 

Jeśli mowa o sprzedaży naszych produktów żywnościowych, czyli o tak zwanej „bitwie o mięso", wszystko od dłuższego czasu zmierza w dobrym kierunku. Oczywiście, wiele problemów trzeba jeszcze wyjaśnić, ale najgorsze już za nami.

 

Jednak w ciągu ostatnich kilku lat Federacja Rosyjska wielokrotnie podwyższała cło na towary importowane. Czy polscy przedsiębiorcy mogą spodziewać się kolejnych podwyżek?

 

Jeżeli przyjąć za punkt odniesienia przemysł samochodowy, gdzie Rosja na szeroką skalę praktykuje protekcjonizm, to można się tego samego spodziewać we wszelkich innych dziedzinach gospodarki. O ile wiem, dzisiaj takiej sytuacji jeszcze nie ma, ale z pewnością nie można jej wykluczyć, bowiem w wielu krajach rosną pokusy protekcjonistyczne.

 

W takim razie, jaki rodzaj dyplomacji powinien prowadzić rząd RP wobec naszego większego sąsiada, aby rodzimi eksporterzy nie cierpieli z powodu agresywnych działań Rosji?

 

Przede wszystkim polska polityka wobec tego państwa powinna odbywać się poprzez Brukselę, a więc dobrze byłoby wkomponować ją w całą dyplomację unijną. Wszelkie problemy między dwoma krajami należy rozwiązywać poprzez kształtowanie polityki wspólnotowej. Jest to możliwe dzięki toczącym się obecnie, odmrożonym negocjacjom dotyczącym umowy o partnerstwie i współpracy, gdzie traktowanie naszych przedsiębiorstw i całej gospodarki byłoby takie samo jak reszty UE. Pozwoliłoby to wyeliminować wszelkie elementy dyskryminacji.

 

Skoro mówimy o Brukseli - czy jej polityka powinna być wobec Rosji „twarda" czy „miękka"?

 

Skuteczna i elastyczna. A więc w pewnych sferach nieugięta, gdzie indziej znów łagodna. Z pewnością powinna zmierzać do efektownego ułożenia dobrych i bilateralnie korzystnych relacji z Rosją. Należy położyć tu nacisk na handel, usługi i inwestycje, wykluczyć zaś czynniki czysto polityczne, które mogą bezpośrednio rzutować na relacje gospodarcze.

 

W jaki sposób obecny kryzys gospodarczy wpłynie na wymianę handlową między Polską i Rosją?

Negatywnym elementem kryzysu jest znaczne zmniejszenie się strumieni handlu, a więc spadek popytu na wiele produktów. Jest to jednak wiadomość uniwersalna, dotycząca wszystkich. Dobrą stroną tej sytuacji jest fakt, iż, podczas gdy zasobność rosyjskich portfeli się zmniejsza, nasze przedsiębiorstwa zyskują niebywałą dotąd możliwość ekspansji na rynki wschodnioeuropejskie. Jest tak dlatego, że polscy dostawcy są relatywnie tańsi od tych zachodnich i, co więcej, są bliżsi geograficznie, co powoduje niższe koszty transportu eksportowanych towarów. Generalnie rzecz ujmując, w tej powszechnie negatywnej tendencji pojawiła się szansa dla Polski na odniesienie korzyści dla swojej gospodarki.

 

Czy zgadza się Pan z wypowiedzią Leszka Balcerowicza, który stwierdził, że Polska ma szanse być tygrysem gospodarczym Europy, jeśli tylko utrzyma niski deficyt budżetowy?

 

Mówienie o tygrysach gospodarczych w dobie kryzysu może nie przekonywać. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, które państwa najmniej ucierpią w wyniku recesji. Zgadzam się oczywiście z tezą postawioną przez Leszka Balcerowicza, że zdrowa gospodarka i niski deficyt sprzyjają atrakcyjności regionu pod względem inwestycji zagranicznych oraz pomagają utrzymać stabilny kurs waluty. W krótkim okresie czasu zawirowania związane z kryzysem mogą rodzić pewne problemy, natomiast rozsądnie i oszczędnie prowadzona polityka z pewnością będzie skutkować długoterminowymi korzyściami dla kraju.

 

Dziękuję za rozmowę.


Dla "Rynków Zagranicznych"
rozmawiał: Paweł Rogaliński


__________________________________
RYNKI ZAGRANICZNE, MAJ 2009


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  247 593  

Jestem dziennikarzem czasopism krajowych i polonijnych. Napisane teksty umieszczam na blogu. Poruszam tematy dotyczące głównie polityki, gospodarki, emigracji i języków obcych. Tworzenie bloga traktuję jako rozrywkę i przyjemność, zaś pisanie artykułów to moja pasja.
____________________
WESPRZYJ MÓJ BLOG!


Jeśli podoba Ci się mój blog - wesprzyj go! Wklej link www.rogalinski.com.pl na swoją stronę lub znane Ci forum!
Z góry bardzo dziękuję.

Paweł Rogaliński

PRZEMOWY WYGŁOSZONE NA KONFERENCJACH NAUKOWYCH:

***14.04.2007 Uniwersytet Łódzki, "Polskie przekłady literatury anglojęzycznej". Prezentacja pracy pt. "Harry Potter's Translation - Has Andrzej Polkowski Managed to Put It Into Polish Successfully"?

***19.04.2008 Uniwersytet Łódzki, "Zniekształcenie rzeczywistości w przekładzie". Prezentacja pracy pt. "Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza w tłumaczeniu Jeremiaha Curtina jako przykład braku zrozumienia historii Polski przez obcokrajowca oraz trudności z odzwierciedleniem kolorytu językowego w przekładzie na język angielski".

***06.06.2009 Wyższa Szkoła Studiów Międzynarodowych w Łodzi, "Intercultural Communication in the European Context". Prezentacja pracy pt. "Socio-political Aspects of Minorities’ Life in the Baltic States as an Example of Multicultural Clash between Neighbouring Nations and Difficulties in the Institutionalisation of the Three Political Systems".

Statystyki

Odwiedziny: 247593
Bloog istnieje od: 3833 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione blogi

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O moim bloogu

Jestem dziennikarzem, publicystą oraz blogerem. W swoich artykułach opisuję życie Polonii rozsianej po całym świecie oraz bronię praw osób dyskryminowanych i najuboższych. Wraz z kolejnymi publikacjam...

więcej...

Jestem dziennikarzem, publicystą oraz blogerem. W swoich artykułach opisuję życie Polonii rozsianej po całym świecie oraz bronię praw osób dyskryminowanych i najuboższych. Wraz z kolejnymi publikacjami poruszającymi ważne kwestie społeczne, zostałem nagrodzony m.in. przez Komisję Europejską, Polską Fundację im. Roberta Schumana, grupę wydawniczą Polskapresse i Fundację im. Heinza Schwarzkopfa. Zdobyłem również tytuły: Bloger 2008 roku w kategorii „Życie”, Najlepszy Blog 2010 i Dziennikarz Obywatelski 2009 roku. W lutym 2011 roku zostałem nominowany przez Parlament Europejski do tytułu Młodego Europejczyka Roku. Współpracuję też z Komisją Europejską i jako przedstawiciel polskiej prasy uczestniczę w szczytach poświęconych sprawom społecznym. Moim celem jest pisanie o życiu i problemach szarych obywateli. Serdecznie zapraszam na mój NOWY BLOG WWW.ROGALINSKI.COM.PL, gdzie znajdą Państwo wiele artykułów i interesujących informacji.

schowaj...

Lubię to