Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 696 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
.

Zdjęcia w galeriach.


Scottish accent vs Received Pronunciation - Akcent szkocki kontra angielska "wymowa przyjęta"

czwartek, 23 kwietnia 2009 19:50

                                                                                       

 

The aim of this paper is to present the results of the research devoted to the analysis of the Scottish accent of English.



As a source material for our analysis we used a previously prepared recording. We asked a Scottish native speaker of the English language to read a text - A brief history of Edinburgh and we recorded the reading.



Profile of the speaker

  • Language (native): Gaelic
  • Sex: female
  • Place of birth: Scotland
  • Age: 54
  • English learning method: both naturalistic and academic
  • Other languages: none
  • English-speaking residence: Essex
  • Education: higher, B.A. (linguistics)
  • Profession: a teacher of EAL (English as additional language)
  • Has lived in: Scotland for 34 years, then in England for 20 years

 

While examining the recording, we wanted to learn to what extent the Scottish accent of the speaker corresponds with the characteristics of the standard Scottish accent, which we find really interesting.

Our observations based on the selected examples are presented in the table below. It demonstrates the standard pronunciation of the given word with its realisation in the recording, which is confronted with the Scottish English variant.

 

 

 

Correlation between characteristics of RP, the recording and Scottish English




               

 

Źródło: http://www.britsattheirbest.com/Conclusions

  1. As a result of contact with RP, the Scottish speaker acquired the pronunciation of Standard English.
  2. Assimilation of Standard English supplanted the majority of the features of the speaker's Scottish accent (Examples 1, 3, 8).
  3. Some of the features of Scottish English were eliminated by the speaker and do not appear (Examples 9-11).

 

Implications

  1. The strongest characteristics of the Scottish accent are its rhoticity and specific vowel length.
  2. Presence of very typical Scottish alveolar approximant (Examples 3, 6), shortening the vowels / / and /u / (Examples 4, 5) and lip rounding in articulation of the diphthong / / (Examples 2, 7) are among the features of Scottish English that are difficult to get rid of.

    __________________________________
    *współautorem tekstu jest T.Ernestowicz

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Tyskie podbija świat!

sobota, 11 kwietnia 2009 0:52



Źródło: http://img.ftgroup.pl/Kompania Piwowarska
, od lat największy producent piwa w Polsce, z roku na rok zwiększa swój eksport na niebywałą dotąd skalę. Czy Tyskie ma szansę stać się marką rozpoznawalną na świecie i, co więcej, kojarzoną nierozłącznie z naszym krajem? Czy będziemy świadkami rozpowszechnienia piw Kompanii na Europę i inne kontynenty? Najprawdopodobniej dowiemy się tego w przeciągu najbliższej dekady. Jak wyglądają dotychczasowe osiągnięcia polskiego piwa opowie Katarzyna Wilczewska, odpowiedzialna za relacje medialne i zarządzanie marką korporacyjną Kompanii Piwowarskiej.


Pani Katarzyno, kiedy firma zaczęła eksportować swoje produkty za granicę?


Dział eksportu w Kompanii powstał dopiero w 2003 roku. W ciągu ostatnich pięciu lat, więc od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej,  ilość produktów wysyłanych za granicę rosła lawinowo - w tym okresie zwiększyła się blisko 12-krotnie.


Proszę opisać rok finansowy F08.


W okresie o którym mowa, więc od kwietnia 2007 do marca 2008, całkowita sprzedaż produktów KP na eksport wzrosła o 67% do poziomu 345 tysięcy hektolitrów. Udział KP w polskim eksporcie piwa wyniósł 26% - niemal dwukrotnie więcej niż najbliższego konkurenta.


Do których krajów trafiają polskie marki piw?



Produkty Kompanii Piwowarskiej trafiają między innymi do Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA, Kanady, Niemiec, Grecji, Islandii, Francji, Holandii, Belgii i Austrii.


Które z wymienionych przez Panią państw jest największym rynkiem zbytu dla Kompanii?


Jest to głównie pierwsze pięć krajów o których mówiłam. To tam trafia największa część naszego eksportu.


Jakie marki są najpopularniejsze z eksportowanych przez Kompanię Piwowarską?


Główną marką eksportową naszej firmy jest Tyskie, ulubione piwo Polaków, i jak się okazuje - nie tylko Polaków. Marka ta cieszy się na tyle dużą popularnością poza granicami naszego kraju, że jest zdecydowanym liderem polskiego eksportu. Dla przykładu, na koniec roku finansowego Kompanii (czyli na koniec marca 2008) udział Tyskie w eksporcie wyniósł 14,7%. Na drugim miejscu jest Lech Premium, który dopiero rozpoczyna swoją karierę poza granicami kraju.


Czy konkretne marki cieszą się taką samą popularnością w różnych krajach, czy też każde z państw ma swoje "ulubione" piwo?


Jak już wspomniałam, szczególnie na Wyspach, w USA, Kanadzie i Niemczech, najlepiej sprzedaje się Tyskie. Na drugim miejscu, niemal na wszystkich rynkach, uplasował się Lech.

Źródło: http://tiry.arbiter.pl/
Co decyduje o wyborze polskiego piwa za granicą?


Produkty Kompanii Piwowarskiej są znane i lubiane przez rodzimych konsumentów, nie ważne w której części globu. Decyduje o tym głównie ich wysoka jakość, potwierdzona licznymi nagrodami i medalami. Nie bez znaczenia jest także bogata tradycja w warzeniu piwa oraz nowoczesne technologie.


Jak duże znaczenie dla eksportu KP ma zatem emigracja?


Rodacy, którzy emigrują głównie do krajów Unii Europejskiej, pozostają wierni swym ulubionym, polskim markom piwa. Są to ludzie z pewnymi przyzwyczajeniami, ludzie którzy zostali „wychowani" na produktach naszej firmy i doskonale znają ich niepowtarzalny smak. Dlatego właśnie, gdy znaleźli się za granicą, z przyjemnością i nostalgią sięgają po kwintesencję polskości zamkniętą w butelkach piw Kompanii Piwowarskiej.


A co z osobami, które nie zostały „wychowane" na tych markach piw?


Spożycie i wzrost sprzedaży piwa Lech i Tyskie poza granicami naszego kraju nie wynika wyłącznie z zainteresowania Polaków. Coraz chętniej po nasze marki sięgają także obcokrajowcy, zwłaszcza Brytyjczycy i Niemcy.


Jakie są prognozy eksportu produktów Kompanii Piwowarskiej na najbliższe lata?


Kompania Piwowarska ma szerokie plany eksportowe zwłaszcza w odniesieniu do kluczowych rynków eksportowych (Wielka Brytania, Irlandia, USA, Kanada, Niemcy). Opiera się to między innymi na przekonaniu, że „z naszymi produktami chcemy być wszędzie tam, gdzie docierają nasi rodacy".


Dziękuję za rozmowę.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Turcja w UE? Co NATO Polska?

sobota, 04 kwietnia 2009 17:40



Źródło: http://m.onet.pl/Historia znów splata drogi Polski i Turcji. Nasz kraj stara się zdobyć fotel szefa NATO dla Radosława Sikorskiego, Turcja zaś dąży do szybkiego wstąpienia w struktury Unii Europejskiej. Czy trudna sytuacja międzynarodowa skłoni oba kraje do współpracy? Wymiana byłaby prosta - oni zablokują kandydaturę Andersa Fogh-Rasmussena na sekretarza generalnego Sojuszu, a my będziemy promować spadkobierców Bizancjum jako Europejczyków z krwi i kości.

 

Do pokonania Duńczyk i Kanadyjczyk


Już wiadomo, że na prezent z okazji 10 rocznicy wstąpienia do NATO Polska nie ma co liczyć. Kraje Zachodu uznały naszego kandydata za osobę prowadzącą zbyt „twardą" politykę wobec Rosji. Ale jeszcze nie wszystko przesądzone, bo gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Pierwszym kontrkandydatem jest promowany przez Amerykę, kanadyjski wiceminister obrony Peter MacCay. Faktem przemawiającym na jego niekorzyść jest to, że nie pochodzi ze Starego Kontynentu, co przeczy niepisanej zasadzie, że szefem NATO powinien być Europejczyk. Drugim i zarazem najpoważniejszym konkurentem jest wspomniany wcześniej Anders Fogh-Rasmussen, duński premier. I mimo pozornego zepchnięcia Sikorskiego na boczny tor, zwycięzca wciąż pozostaje zagadką.

Czy pomoże nam Mahomet?


Dotychczas decydujący głos w wyborze sekretarza generalnego NATO miał kwartet: USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Trzy ostatnie kraje wyraziły już swoje poparcie dla Duńczyka i to by przesądzało o jego przewadze. Jednak, w tle sporów na Zachodzie rodzi się sprzeciw na Wschodzie. Turcja, jako kraj islamski, ma za złe premierowi Danii, że nie potępił karykatur Mahometa w dzienniku Jyllands-Posten oraz pozwolił na działalność kurdyjskiego radia w Kopenhadze. Mimo, że państwo to nie wchodzi w skład „kwartetu", silnego protestu Turcji nie można lekceważyć. Za to po wykluczeniu Rasmussena, Sikorski może okazać się dla Europy o wiele bliższy niż polityk z Kanady.Źródło: http://g.infor.pl


Polska potęgą, Turcja potęgą...


Ewentualne późniejsze poparcie polskiej kandydatury przez Turcję będzie się musiało wiązać z odwzajemnionym przychylnym stosunkiem do przyszłościowych planów naszego byłego sąsiada. Chodzi oczywiście o akcesję do Unii Europejskiej. I nawet, gdyby nie udało się przeforsować „planu Sikorskiego", to i tak powinniśmy wesprzeć naszego wieloletniego, cichego sprzymierzeńca. Jest to w naszym narodowym interesie. Dlaczego? Otóż, jak twierdzi wybitny amerykański politolog, George Friedman: „W przeciągu kilku najbliższych dziesięcioleci siły Niemiec i Rosji znacznie się zmniejszą. Powstanie próżnia, w której musi się pojawić jakiś nowy potężny gracz. Geografia mówi, że to może być tylko Polska. (...) Możecie się stać motorem napędowym Europy i jednym z najważniejszych państw na świecie. Szczególnie, jak się oprzecie na pewnym egzotycznym sojuszniku. (...) Spójrzmy na mapę przedrozbiorowej Polski. Historia lubi się powtarzać". Czyżby Sikorski na czele NATO był pierwszym krokiem ku temu?


Muzułmanie w Europie?!


Goldman Sachs, jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie, stworzył raport oparty na prognozie, według której dominacja kultury Zachodu dobiega końca. W przeciągu kilkudziesięciu lat na świecie zaczną się liczyć państwa dotychczas pozostające w cieniu „wielkiej" polityki, m.in. Chiny, Brazylia, Indie oraz Meksyk, Iran i Turcja. Aby zachować wysoką pozycję słabnącej Europy i jednocześnie zyskać w niej jeden z głosów decydujących, w naszym interesie jest opowiedzieć się za przyłączeniem Turcji do Unii Europejskiej. Z pewnością będzie to decyzja trudna, gdyż Ankara leży w innym kręgu kulturowym, co może kontrastować z chrześcijańską wizją Starego Kontynentu. Co więcej, kraj ten graniczy z Iranem, Irakiem i Syrią, co mogłoby spowodować wzrost zagrożenia terrorystycznego w Unii. Duża i słabo rozwinięta gospodarka wymagałaby zaś wysokich, unijnych nakładów finansowych.


Polak, Turek - dwa bratanki


Mimo wielu różnic, sojusz polsko-turecki skutkowałby nie tylko w obopólnych korzyściach w NATO. W wyniku zbliżającej się, groźnej inicjatywie zacieśnienia współpracy Rosji, Iranu i Kataru i utworzenia silnego kartelu gazowego wzorowanego na OPEC, nasz kraj potrzebowałby przeciwwagi do dyktatu ze Wschodu. Jak mówi dla „Magazynu Polonia" dr Jacek Saryusz-Wolski, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego: „Ten plan spędza sen z powiek większości państw świata, ponieważ mogłoby to rodzić sytuację, w której ceny gazu byłyby wyższe niż wynikałoby to z warunków rynkowych. Obecny kryzys zahamował te ambitne plany, gdyż spadek cen nie sprzyja powoływaniu tego typu porozumień kartelowych, ale nie rozwiązuje to całkowicie problemu". Zabezpieczeniem przed tego typu zamiarem mógłby być projekt Nabucco, zakładający wybudowanie gazociągu biegnącego z Iranu przez Turcję do Europy Środkowej. Zapewniałoby to dywersyfikację dostaw błękitnego paliwa do Polski.

 

Co NATO Polska?


Mimo, iż stosunki polsko-tureckie dopiero ostatnio nabrały rumieńców w wyniku wyboru Źródło: http://www.odyssei.comnowego szefa NATO, to od dawna odznaczały się wyjątkowym, wzajemnym szacunkiem. Warto przypomnieć, że Imperium Osmańskie jako jedyne na świecie nie uznało rozbiorów Polski i w korpusie dyplomatycznym zawsze rezerwowało miejsce dla reprezentanta Lechistanu. Dziś, prowadząc równie życzliwą dyplomację wobec Turcji, zyskalibyśmy nie tylko na arenie międzynarodowej, ale i odnieśli pewne korzyści w sferze gospodarczej. Współpraca na linii Ankara-Warszawa byłaby z pewnością brzemienna w bilateralnych korzyściach, jak choćby w lepszym promowaniu rodaków w organizacjach międzynarodowych. Jak na razie możemy jedynie liczyć na kolejny, uprzejmy gest ze strony Turcji.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Gdzie lepiej?

sobota, 04 kwietnia 2009 0:11
   

Która praca jest lepiej płatna - pracownika supermarketu „Argos" w Wielkiej Brytanii, czy kierowcy TIR-a w Polsce? Jakie są wady i zalety obu Paweł Daź, Londyn, www.rogalinski.bloog.pl, Źródło: http://foto.m.onet.pl/posad? O swoim życiu i pracy opowie Paweł Daź, niedawny emigrant.



Przez blisko rok pracował Pan pod Londynem w supermarkecie „Argos". Co skłoniło Pana do powrotu do kraju?


Przede wszystkim to rodzina sprawiła, że wróciłem do kraju. Perspektywicznie myślałem o przeniesieniu się do Wielkiej Brytanii na stałe, jednak sprzeciw żony i dzieci zniweczył te plany.

 

Czyli Wielka Brytania wciąż pozostaje atrakcyjnym krajem dla polskich emigrantów?

 

Z pewnością nie jest to już emigracyjne El Dorado, jakim było dla Polaków jeszcze kilka lat temu. Kryzys gospodarczy poważnie zmniejszył możliwości pracy na Wyspach. Mimo to nie sądzę, aby emigracja całkiem się zakończyła. Wciąż jest duże grono ludzi, szczególnie młodych, którzy chcą zarobić na wakacje, wesele bądź mieszkanie. Studenci rokrocznie masowo przyjeżdżają do prac sezonowych.


Obecnie zarabia Pan na życie jako kierowca TIR-a. Jak wygląda taka praca?


Wyjeżdżam zazwyczaj w poniedziałek i wracam w piątek wieczorem do domu. Teoretycznie, zgodnie z tachografem pracuję od jedenastu do piętnastu godzin dziennie. Przy czym przez pięć dni w tygodniu nie rozstaję się z samochodem, więc w rzeczywistości w miejscu pracy przebywam pięć pełnych dni.

 

Czyli łatwo nie jest...

 

Praca jest z pewnością Basildon, www.rogalinski.bloog.pl, Źródło: http://foto.m.onet.pl/przeciążająca, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Trzeba nie tylko zachować jedną postawę przez wiele godzin, ale i uważać na drogę przez cały czas jazdy. Po pięciu dniach pracy poświęcam całą sobotę na sen i odpoczynek. Dopiero w niedzielę mogę aktywnie spędzić czas z rodziną.

 

Czy praca kierowcy w Polsce jest bardziej opłacalna niż ta w „Argos" na Wyspach?


Z pewnością tak. Może to dziwne, ale w kraju jestem w stanie zarobić więcej pieniędzy niż w supermarkecie na Wyspach. Możliwe, że to kwestia specyfiki pracy. Jednak nie da się ukryć, że koszty utrzymania w Polsce są dużo niższe.


Jak Pan ocenia stosunek naszych rodaków i Brytyjczyków do wykonywanej pracy?

 

Obecnie nie mogę narzekać na złą kadrę kierowniczą, bowiem w firmie panują prawdziwie partnerskie relacje. Ale takich miejsc pracy w Polsce jest niewiele. Zazwyczaj integracja z pracownikami jest sztucznie kopiowana ze wzorców zachodnich i daleko jej do brytyjskiej. Na Wyspach każdy zatrudniony jest traktowany indywidualnie, w pracy zawsze towarzyszy uśmiech. Przełożony co pewien czas upewnia się, czy ktoś nie potrzebuje jego pomocy. Dodatkowo, w „Argos" wyznaczono osobę do organizacji zakładowych uroczystości i integracji pracowników i rzeczywiście spełniała ona swoją funkcję. Tego typu troska pracodawcy o atmosferę w firmie jest niestety nadal obca naszym rodakom.

 

Jak wyglądają takie spotkania integracyjne?

 

Dobrym przykładem jest zeszłoroczna organizacja święta „czerwonego nosa", kiedy to zostaliśmy godzinę po pracy i rzucaliśmy mokrymi gąbkami w naszego przełożonego zakutego w dyby. Organizowane są też przeróżne konkursy i ankiety sprawdzające poziom zadowolenia pracowników. W Polsce nie spotkałem się z tego rodzaju traktowaniem.

 

Jakie jest nastawienie Brytyjczyków do emigracji?

Szczerze powiedziawszy, na Wyspach nie spotkałem się z wielką otwartością wobec naszych rodaków. Na kontynencie powszechne są stereotypy Polaka-awanturnika. Obcokrajowcy sądzą też, że mamy za duże mniemanie o sobie. Z drugiej strony, być może to oni postrzegają nas jako mały, zaściankowy naród, podczas gdy w rzeczywistości jesteśmy szóstym największym państwem Europy!

 

A biorąc pod uwagę inne kraje zachodnie?

 

Bardzo przyjaźni wydali mi się Belgowie i Holendrzy. We Francji również spotkałem się z dużą życzliwością. Hiszpanie za to nie czują potrzeby znajomości języków obcych, więc nie miałem sposobności poznać ich bliżej.


Czy spotkał się Pan kiedyś z dyskryminacją Polaków?

 Paweł Daź, Southend, www.rogalinski.bloog.pl, Źródło: http://foto.m.onet.pl

Owszem, spotykałem się z takim zjawiskiem. Zatrudnieni na Wyspach Polacy powinni się przygotować na nieco gorsze traktowanie, niższą pensję i cięższą pracę. Innym przykładem jest incydent, do którego doszło podczas oglądania meczu w pubie. Mnie i mojego polskiego kolegę zaczepiał pijany, nieco agresywny Anglik. Zachowanie dorosłych Wyspiarzy szybko znalazło swoje odbicie u dzieci. Czekały one pod miejscowym sklepem na przechodzących obok Polaków. Gdy ci się zbliżali, grupa nastolatków wykrzykiwała przeróżne, rasistowskie „żarty".


Czy zamierza Pan pozostać w Polsce i wychowywać tu dzieci?

 

Chyba jest mi to już pisane. Moja żona nie chce wyjeżdżać ze względów sentymentalnych i patriotycznych. Dzieci również nie chcą iść do angielskich szkół. Ja zaś, mimo dużej chęci wyjazdu na Wyspy, zostanę z rodziną.

 

Sądzi Pan, że sytuacja gospodarcza kraju ma szanse zmienić się na tyle, by przyszłe pokolenia nie musiały emigrować "za chlebem"?

 

Myślę, że sytuacja gospodarcza Polski nieustannie się poprawia. W obliczu kryzysu światowego Polska jest krajem, który jako jeden z nielicznych wychodzi z niego obronną ręką. O tym jak będzie w przyszłości, zadecyduje kryzys, dotąd nam przychylny.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Bio-active wprowadza na rynek „Smakołaki” - nową herbatę dla dzieci

piątek, 03 kwietnia 2009 23:13


  Źródło: http://www.portalfmcg.pl/
Specjalizująca się w produkcji herbat firma Bio-Active stworzyła nowy, owocowy napój dla swoich najmłodszych klientów.


Czym się nowy produkt różni od oferty konkurencji? „Smakołaki" przyciągać mają nie tylko dodatkiem soku malinowego, ale też zawartością witaminy C oraz składnikami wzmacniającymi odporność dziecka. - Na rynku brakuje produktu, który łączy w sobie aspekty zdrowotne, dobry smak i jeszcze daje dziecku coś od siebie, to jest po jednym z kolekcji magnetycznych pluszaków w każdym opakowaniu gratis - mówi Jakub Kosiński, przedstawiciel Bio-Active.


Produkt jest suplementem diety, a w każdym opakowaniu znajduje się 20 torebek ekspresowych. Obecnie napój dostępny jest wyłącznie w smaku malinowym. - Planujemy co najmniej dwie odmiany smakowe herbaty, jednakże jest to zupełnie nowy produkt i kategoria, w związku z tym nigdy nie można mieć pewności jak zareaguje na nią rynek. Wierzymy jednak, że przyjmie się bardzo dobrze - dodaje Jakub Kosiński.

______________________
PORTAL SPOŻYWCZY


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  245 353  

Jestem dziennikarzem czasopism krajowych i polonijnych. Napisane teksty umieszczam na blogu. Poruszam tematy dotyczące głównie polityki, gospodarki, emigracji i języków obcych. Tworzenie bloga traktuję jako rozrywkę i przyjemność, zaś pisanie artykułów to moja pasja.
____________________
WESPRZYJ MÓJ BLOG!


Jeśli podoba Ci się mój blog - wesprzyj go! Wklej link www.rogalinski.com.pl na swoją stronę lub znane Ci forum!
Z góry bardzo dziękuję.

Paweł Rogaliński

PRZEMOWY WYGŁOSZONE NA KONFERENCJACH NAUKOWYCH:

***14.04.2007 Uniwersytet Łódzki, "Polskie przekłady literatury anglojęzycznej". Prezentacja pracy pt. "Harry Potter's Translation - Has Andrzej Polkowski Managed to Put It Into Polish Successfully"?

***19.04.2008 Uniwersytet Łódzki, "Zniekształcenie rzeczywistości w przekładzie". Prezentacja pracy pt. "Ogniem i mieczem Henryka Sienkiewicza w tłumaczeniu Jeremiaha Curtina jako przykład braku zrozumienia historii Polski przez obcokrajowca oraz trudności z odzwierciedleniem kolorytu językowego w przekładzie na język angielski".

***06.06.2009 Wyższa Szkoła Studiów Międzynarodowych w Łodzi, "Intercultural Communication in the European Context". Prezentacja pracy pt. "Socio-political Aspects of Minorities’ Life in the Baltic States as an Example of Multicultural Clash between Neighbouring Nations and Difficulties in the Institutionalisation of the Three Political Systems".

Statystyki

Odwiedziny: 245353
Bloog istnieje od: 3739 dni

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione blogi

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Jestem dziennikarzem, publicystą oraz blogerem. W swoich artykułach opisuję życie Polonii rozsianej po całym świecie oraz bronię praw osób dyskryminowanych i najuboższych. Wraz z kolejnymi publikacjam...

więcej...

Jestem dziennikarzem, publicystą oraz blogerem. W swoich artykułach opisuję życie Polonii rozsianej po całym świecie oraz bronię praw osób dyskryminowanych i najuboższych. Wraz z kolejnymi publikacjami poruszającymi ważne kwestie społeczne, zostałem nagrodzony m.in. przez Komisję Europejską, Polską Fundację im. Roberta Schumana, grupę wydawniczą Polskapresse i Fundację im. Heinza Schwarzkopfa. Zdobyłem również tytuły: Bloger 2008 roku w kategorii „Życie”, Najlepszy Blog 2010 i Dziennikarz Obywatelski 2009 roku. W lutym 2011 roku zostałem nominowany przez Parlament Europejski do tytułu Młodego Europejczyka Roku. Współpracuję też z Komisją Europejską i jako przedstawiciel polskiej prasy uczestniczę w szczytach poświęconych sprawom społecznym. Moim celem jest pisanie o życiu i problemach szarych obywateli. Serdecznie zapraszam na mój NOWY BLOG WWW.ROGALINSKI.COM.PL, gdzie znajdą Państwo wiele artykułów i interesujących informacji.

schowaj...

Lubię to